Jak pomóc dziecku zasnąć – porady od taty dwóch chłopców z autyzmem

Zaburzenia snu to bardzo częsty problem u dzieci ze spektrum autyzmu. Wysunięto wiele hipotez na temat przyczyn tego zjawiska – od wrażliwości sensorycznej, przez dodatkowy stres, problemy z układem pokarmowym i obniżony poziom melatoniny, po zmniejszoną aktywność fizyczną. Przyczynami mogą być także lęki nocne, zespół bezdechu sennego i, w poważniejszych przypadkach, napady epilepsji. W grę może również wchodzić kombinacja kilku czynników – pisze David Fawcett, tata dwóch autystycznych synów.

Dylan ma pięć lat, cierpi na zaburzenia snu od urodzenia. Po raz pierwszy przespał całą noc dopiero po sześciu miesiącach, podczas gdy większości dzieci udaje się to w ciągu kilku tygodni bądź miesięcy. Postęp był jednak tylko tymczasowy, gdyż po kilku kolejnych miesiącach problemy wróciły: syn albo zasypiał dopiero po dwóch godzinach, albo często się budził, albo budził się przez kilka godzin po około czterech godzinach od zaśnięcia.

Dylan wykazuje również wrażliwość sensoryczną na dźwięk, dotyk, światło i temperaturę, podobnie jak wiele dzieci z ASD. Syn zrywa się na przykład ze snu słysząc bardzo ciche dźwięki i jest bardzo wrażliwy na najmniejszy hałas. Potrafi obudzić się na dźwięk innej osoby przewracającej się w łóżku, na dźwięk wiatru za oknem, lodówki czy włączającego się nocą w drugim pokoju piecyka. Gdy tylko Dylan podrósł na tyle, by mieć swój własny pokój, musieliśmy go tam przenieść, i to tak, żeby pokój znajdował się jak najdalej od tych sprzętów. Chłopiec potrzebuje również całkowitej ciemności w pokoju, ponieważ księżyc prześwitujący przez żaluzje przerywa mu sen, podobnie jak świecący zegar.

Jako rodzice Dylana musieliśmy wymienić zwykłe żaluzje w jego pokoju na żaluzje typu plaster miodu, co pozwoliło zatrzymać znaczną część światła. Musieliśmy też wyłączać lampę przed domem, bo znajdowała się blisko jego okna i świeciła do wewnątrz. Dodatkowo musieliśmy powiesić ciemne zasłony przed żaluzjami, żeby w pokoju Dylana było bardzo ciemno, ponieważ jak tylko do środka dostawało się jakiekolwiek światło, syn chciał zerwać się z łóżka i uciekać do salonu.

Dylan jest ponadto wyjątkowo wrażliwy na teksturę materiału, dotyk i temperaturę, co oznacza, że ubranie, pościel i temperatura w pokoju muszą być precyzyjnie dobrane, kiedy śpi. Zauważyliśmy, że jeśli Dylanowi jest za ciepło lub za zimno, to gorzej śpi. Koc, którym się przykrywa w nocy musi być miękki, uspokajający, odpowiedni w dotyku i pozbawiony alergenów, bo inaczej zrzuca go z siebie, a piżama czy koszulka do snu nie mogą drażnić mu skóry, bo uwielbia drapać się, jak tylko coś go swędzi. Ponadto Dylan płacze w łóżku, jeśli pójdzie spać bez skarpetek albo gdy skarpetki zejdą mu z nogawek od piżamy.

Nie każde dziecko z autyzmem ma te same zaburzenia snu związane z nadwrażliwością sensoryczną – każde autystyczne dziecko jest inne, więc może też inaczej zasypiać. Ponieważ natężenie zaburzeń spektrum autyzmu waha się od łagodnego do ciężkiego, a osoby dotknięte nimi mogą wykazywać zarówno zwiększoną, jak i obniżoną wrażliwość na bodźce, niektóre dzieci z autyzmem nie będą miały problemów ze snem, podczas gdy inne – te po przeciwnej stronie skali – mogą nie zasypiać całą noc i potrzebować w związku z tym długich przerw na sen za dnia.

Dylan przeszedł badanie snu, które zdiagnozowało u niego zaburzenie rytmu dobowego, co może powodować zaburzenia snu, również u osób z ASD. Oznacza to tyle, że osoby takie jak Dylan wykazują nieregularności w naturalnym cyklu zasypiania i budzenia. Jedna z hipotez dotyczących tych nieregularności wyjaśnia je niedostateczną produkcją melatoniny w organizmie, czyli hormonu, który wywołuje senność przez obniżanie temperatury ciała.  Ponieważ badania, które przeszedł Dolan, wykryły u niego niski poziom melatoniny, spróbowaliśmy podawać mu co noc suplement melatoninowy z opóźnionym działaniem. To także pomogło mu zasypiać.

Brak snu u dziecka może również prowadzić do przewlekłej deprywacji snu. Opiekunowie i rodzina dziecka z zaburzeniami snu także mogą nabawić się poważnych problemów ze snem, w tym nawet bezsenności. To przekłada się na zwiększony lęk i stres, co z kolei prowadzi do zwiększonej drażliwości i zaburzeń zachowania przez całą dobę, pogłębiając problemy ze snem. Nierzadko z żoną śpimy tylko po kilka godzin w ciągu nocy z powodu zaburzeń snu Dylana.

Ale za to nasze wysiłki i zmiany, które jako rodzicom udało nam się wywołać w jego rytmie snu, wydają się pomagać, bo Dylan śpi teraz zazwyczaj dziewięć godzin, zamiast wcześniejszych sześciu. Dodatkowo staraliśmy mu się pomóc, wprowadzając go w uspokajający rytm na godzinę przed snem – kąpiel, przyciemnienie świateł, łagodna muzyka, itp. Ponieważ wiele dzieci z autyzmem lubi rutynę, spróbowaliśmy kłaść Dylana do snu i budzić go codziennie o tej samej porze. Staramy się też, by codzienna drzemka syna nie odbywała się zbyt późno, bo to mogłoby opóźnić zaśnięcie. Ponadto przez cały dzień staramy się zmniejszać jego niepokój.


Pracujesz z dziećmi ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi?

Zarejestruj się!

 

Udostępnij post:
Avatar
Polonistka, doktorantka na UJ, w DrOmnibus odpowiedzialna za tworzenie materiałów edukacyjnych i rozwój koncepcji metodycznych w pracy z dziećmi ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Prowadzi warsztaty dla dzieci i młodzieży oraz szkolenia dla nauczycieli. Publikuje w prasie i w internecie. Od lat zaangażowana w pracę dydaktyczną.

Polish philologist and doctoral student at the Jagiellonian University in Krakow. At DrOmnibus, develops educational materials and methodological concepts for working with children with SEND. Conducts workshops for children and young and courses for teachers. Publishes articles online and in the press. Has many years of experience in didactics.